| O Kinder-punkach słów kilka |
|
|
|
| Wpisany przez Marcin |
| sobota, 09 stycznia 2010 08:55 |
|
Większość, która przeczytała nagłówek tego artykułu, już zapewne zgrzyta zębami, wiedząc, komu będzie on poświęcony. Dla tych, którzy jeszcze nie wiedzą kim są Kinder-punki przytoczę cytat z Nonsensopedii: są to bogate, rozpieszczone i higieniczne 12-latki, które po wypiciu piwa na higienicznym koncercie, podejmują decyzję o byciu złym dzieckiem. Chociaż Nonsensopedia to z pozoru encyklopedia humoru i absurdu, to w powyższym zdaniu zawarte jest wszystko, co dotyczy tej "subkultury". Są to dzieciaki, które usłyszały jakąś piosenkę Avril Lavigne, albo Simple Plan w radiu Eska i postanowiły zostać Punkami. Chcąc wyrazić swój bunt do wszystkiego i wszystkich (chociaż nie umieją nawet podać powodu tego buntu) postanawiają wbrew nakazom mamusi nie pić mleka, albo piszą Fak dzy system na ławce w szkole, chociaż nie rozumieją, co to znaczy. Uwielbiają prawić na prawo i lewo, że są za Anarchią, ale kiedy zapytasz ich na czym polega ten ustrój, natychmiast sie zamykają. Po przeczytaniu bloga na Onecie pt. Jak ubierać się punkowo myślą, że wyglądają jak prawdziwi Rockmani. A wyglądają jak pstrokate, karykaturalne zaprzeczenie Punka (np. nowiutkie trampki z napisem Anarchy za 200zł z Croppa). Ich największym problemem jest, czy spodnie rurki są dostatecznie punkowe. Kiedy zapytasz ich czego słuchają, podadzą ci max. 3 power popowe zespoły (przekręcając ich nazwy) i zapierają się, że to Punk.
Może jestem zbyt surowy w ich ocenie, jednak jeśli przyszłość tej subkultury będzie wyglądać tak jak większość jej nowych pseudo-wyznawców, to lepiej chyba, żeby Punk w ogóle przestał istnieć. Oto, co takie rozhisteryzowane dwunastolatki wypisują na swoich SwEEta$nyCH Bl000gacH: Hej jestem Ania. Mam 14 lat. i jestem punkiem. moim ulbionym zepołem jest PIDŻAMA PORNO a ulubioną piosenką bługarskie centrum. lubie też amerykańską muzykę. punka oczywsićie: green day linkin park i avril lavigne ostnio dręczy mnie mó mały problemik. szłam ulicą w moim nowym punkowym plecaku z croppa z naszywką: OLD PUNK NEVER DIE i zaczepili mnie jacyś chłopacy z irkoezami pachnący alkoholem. powiedzieli że są punkami i mnie wystraszyli. kłamali. ja jestem punkiem! to jacyś alkoholicy. ja im jeszcze pokaże. muszę powoli iśc z bo mama mówi że już poźno i trzeba spać. ale ja jej pokaże. bunt! pojde spać za godizne! widzicie jaka jestem zbuntowana? pochwale się że kupiłam sobie ostnio koszulkę z takim punkowym napisem VADER fajnie nie? chyab kończe to pisanie. poszłucham, troche takiego zespołu.. Dżem. wiem że nie jest punkopwy ale mają taką fajna piosenkę. ZAPAL ZNICZA... (wpis znalazła Jakhe) Nic więcej chyba nie trzeba dodawać. Może tylko jeszcze zdjęcie takiego osobnika:
Kiedy zobaczysz coś takiego na ulicy, najlepiej uciekaj jak najdalej, albo przynajmniej zatkaj uszy, żeby nie słyszeć kolejnych herezji o subkulturze, która niektórych najwidoczniej przerasta...
Na potwierdzenie, ze nie wymyśliłem sobie tego wszystkiego - wstawiam filmik o Avril z YouTuba, który wyświetlił mi się na drugiej stronie po wpisaniu frazy "Punk". Zatytułowany (o Boże) Avril Lavigne - Punk Princess |
| Poprawiony: piątek, 15 stycznia 2010 17:19 |
;









